piątek, 7 kwietnia 2017

29 (25-08-2016)

   Kiedy wchodziliśmy do budynku byłam bardzo zdenerwowana. Nie cierpiałam Hansa, cholerny niemiecki picuś-glancuś nie widzący nic poza czubkiem swojego nosa. Właśnie przez to naraził swoją reputację na niebezpieczeństwo i był teraz winny mi sporą przysługę. Historia możliwości wymuszenia na nim pomocy jest "niezwykle porywająca". Najpierw powinnam może jednak wspomnieć, że moja mama bierze pieniądz ze spania z różnymi mężczyznami. I pewnego dnia mój drogi Hans chciał się zabawić i pech chciał, że wybrał moją rodzicielkę - nakryłam ich na igraszkach w jego biurze. Przez kilka następnych dni podpuszczałam go, że pracownicy już wiedzą, aż pękł - chciał mnie wywalić, ale doszliśmy do porozumienia. Odejdę sama pod warunkiem, że wypłaci mi pensję tak, jakbym pracowała do końca miesiąca i będzie mi winny do tego przysługę. Jeśli by odmówił udzielenia mi jej, wygadałabym wszystkim, a przynajmniej tak mu się wydawało.
   Jak tylko znaleźliśmy się w królestwie mody, od razu powitał mnie ozięble.
   - Hans... Jak przemiło Cię widzieć - odpowiedziałam z udawaną radością. - Jak się miewa twoja randka? - To było takie nasze tajne hasło na moją mamę.
   - Prawie tak dobrze jak twoje odzienie, w końcu wyglądasz jak człowiek - odparł z równie silnie udawaną życzliwością.
   Zmierzyliśmy się wzrokiem, a następnie projektant wprowadził nas do swojego gabinetu. Jako szef i jeden z niewielu projektantów miał swoje własne pomieszczenie, gdzie pracował.
   Nowoczesne, czarno-białe biuro aż krzyczało o trochę więcej porządku. Ilość materiałów i nieukończonych projektów strojów była przytłaczająca, choć świadczyła również o tym, iż jest zajętym, pomysłowym oraz pracowitym człowiekiem. Mimo to nie zabrało również miejsca na meble takie jak biurko z krzesłem biurowym, szereg luter wokół podwyższenia dla modeli, manekiny, czarne skórzane fotele i kilka szafek. Do tego oczywiście maszyny do szycia, bez nich ani rusz. Do tego na ścianach było mnóstwo zdjęć gwiazd, z którymi pracował, oraz szkicy projektów jego autorstwa.
   Kiedy drzwi się za nami zamknęły, panowie szybko się sobie przedstawili i zaraz przystąpili do pracy. Jake zajął miejsce na podwyższeniu między kilkoma lustrami i zaczął opowiadać o swoim pomyśle. Hans od razu przystąpił do roboty, mierząc go z każdej strony i komentując to, co należałoby zrobić bądź poprawić w stroju.
   - Jak zwykle przeszkadzasz - syknął na tyle cicho, by gwiazdor nie usłyszał, i trącił mnie w nogę. Miał mnóstwo miejsca do przejścia, ale po prostu musiał sobie odgryźć. - Do tego nie mogłaś sobie wybrać lepszej pory? - Mógł zawsze odmówić, ale nie chciał, dla jego własnego dobra. I jego związku - jego narzeczony potrafił być bardzo zazdrosny, a jakby się dowiedział, że jego ukochany miał taki skok w bok z kobietą...
   Bez słowa komentarza zmieniłam fotel. W tym czasie projektant wrócił do gwiazdy z kilkoma szpulami materiałów oraz szpilkami.
   - Zaczniemy od góry, ale jeśli kostium ma być bardziej dopasowany, musisz to z siebie ściągnąć- oświadczył, wskazując na jego koszulę oraz marynarkę.
   Przypominając sobie dzisiejszą sytuację z windy, postanowiłam się ulotnić. Wolałam nie pogarszać zaistniałej sytuacji, bo i tak na zbyt wiele sobie pozwoliłam.
   - To ja... Pójdę coś załatwić, niedługo wrócę - bardziej niż do Hansa było to skierowane do Jake'a.
   - Nie wracaj za szybko - usłyszałam za plecami głos projektanta i aż mi się scyzoryk w kieszeni otworzył.
   Tylko spokojnie, nie potrzeba awantury, a tym bardziej nie kiedy jestem tutaj jako tymczasowa menadżerka. Zacisnęłam więc tylko ręce w pięści i wyszłam. Musiałam zadzwonić do mamy - nie o tym piczochlaście Hansie, chociaż trochę w sumie też. Bardziej mnie obchodziło, czy załatwiła sobie jakiś obiad. Niby nie powinno mnie to obchodzić, bo ona też miała odpały przy których miała gdzieś, czy zostałam nakarmiona, ale ja nie byłam taka jak ona. Musiałam więc jej powiedzieć, że dzisiaj nie zrobię obiadu, bo nie wiedziałam o której wrócę. Mogła sama sobie coś kupić albo iść z którymś ze swoich fagasów na randkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

SZABLON WYKONANY PRZEZ TYLER